Football czy soccer?

Doskonale zdaję sobie sprawę, że ten artykuł może nigdy i przez nikogo nie zostać przeczytany. Z prostego powodu: w trakcie mistrzostw Europy w piłce nożnej nikogo nie interesuje, co na ten temat myślą Amerykanie, którzy a) z wielkich sukcesów w tej dyscyplinie nie słyną, b) ani nawet nie nazywają ją „football”. Ale jednak zaryzykuję.

Jak soccer ma się do stóp?

W każdym cywilizowanym kraju piłka nożna jest piłką nożną. Nazwa dyscypliny w jakiś sposób nawiązuje do faktu, że uprawia się ją przede wszystkim… nogami. Proste, prawda? Nie dla Amerykanów, którzy na piłkę nożną mówią soccer. What’s the deal, zastanawiał się dziennikarz radia NPR, wobec czego zgłębił temat i etymologię soccera opisał w artykule (tutaj). W skrócie: to do niczego na pozór niepasujące słowo wzięło się od pradawnego określenia gry w piłkę, tzn. association football. Od association do soccia, a stąd do socca soccer było już bliżej.

Rozróżnienie jest o tyle wygodne, że Amerykanie mają już inną dyscyplinę o nazwie football i nie ma ona zbyt wiele wspólnego z tym, co robią teraz piłkarze na boiskach Polski i Ukrainy. Ale to jest temat na zupełnie inny, dłuższy wpis…

Źródło: sxc.hu

W rankingu FIFA, na który my, Polacy, regularnie spoglądamy z nadzieją, że awansowaliśmy, USA zajmują 29. miejsce. Największy sukces w dużych turniejach odnieśli w 2002 roku (to ten pamiętny mundial, na którym śpiewała Edyta Górniak, i który oglądałam na ekranie szkolnego telewizora, bo mecze były transmitowane w bardzo nieludzkich dla naszej półkuli godzinach).  W fazie grupowej Polacy pokonali ich 3:1, ale to Amerykanie dotarli aż do ćwierćfinału. A na mundialach obecni są nieprzerwanie od 1990 roku.

Z innych ciekawostek – selekcjonerem kadry USA jest obecnie Niemiec, Jurgen Klinsmann.

W 1994 roku Stany miały zaszczyt organizować u siebie mistrzostwa świata. Turniej trwał od 17 czerwca do 17 lipca, a do momentów, które przeszły do historii, zaliczyć trzeba dyskwalifikację Diego Maradony za używanie niedozwolonych środków i pięć bramek jednego piłkarza w trakcie meczu – taka sztuka udała się po raz pierwszy w historii Rosjaninowi Olegowi Salence w rozgrywkach z Kamerunem (Rosja wygrała 6:1). Było też kilka „niespodzianek” , np.: najstarszy uczestnik mundiali, najstarszy strzelec gola… Niespodzianką nie był tylko zwycięzca – wygrała Brazylia. W tamtych czasach nie wszystkie mecze wygrywali Niemcy;)

I jeszcze jedna, smutna, ale znana historia związana z tamtymi mistrzostwami – fanatyczny kibic zastrzelił obrońcę Kolumbii, Andresa Escobara, który wcześniej też strzelił, tyle że samobójczego gola, czym przyczynił się do odpadnięcia swojego kraju z dalszego etapu rozgrywek. Piłka to poważna sprawa… (zawsze tak twierdziłam).

Jeśli amerykańska piłka jest znana szerszemu ogółowi jeszcze z czegoś, to z klubów, w których niejedna gwiazda światowego formatu postanowiła zakończyć karierę. Na przykład David Beckham. Swojego czasu amerykańskie kluby przyciągnęły też takie nazwiska jak Kazimierz Deyna i Franciszek Smuda (uuu, wspominając tego drugiego, naraziłam się pewnie co najmniej połowie Polaków…). Obaj panowie zostali oszukani przez amerykańskiego biznesmena polskiego pochodzenia, Teda Miodońskiego, który wyczyścił ich konta z dolarów (a do Stanów pojechali głównie po dolary – jak wszyscy wówczas). Dowodów nie ma, ale ten „wypadek” był ponoć jedną z przyczyn samobójczej (też ponoć) śmierci Deyny.

I już prawie na koniec – coś na podbudowanie amerykańskiej megalomanii;) Tak, jesteście w czymś, co związane z soccerem, najlepsi – i jest to piłka nożna kobiet. Jeśli ktoś zna nazwisko tylko jednej piłkarki, która osiągnęła sukces na światowym poziomie, to jest to Mia Hamm. Jeśli nie zna Mii Hamm, nie zna też żadnej innej piłkarki – mogę się założyć.

Amerykański soccer a sprawa polska…

…czyli jak naszej reprezentacji powodziło się w potyczkach z przeciwnikiem zza oceanu. A powodziło się nie najgorzej: siedem razy wygraliśmy, siedem razy przegraliśmy, trzy razy był remis.

Ostatnio (2:2) w 2010 roku podczas meczu w Chicago. Nieco wcześniej, bo 10 czerwca 1924 roku w Warszawie spotkaliśmy się na boisku po raz pierwszy i pozwoliliśmy gościom wygrać 3:2.

Do boju, Amerykanie!

Wiadomość z ostatniej chwili. Gdyby komuś się wydawało, że piłka nożna jest w USA traktowana po macoszemu, przedstawiam najnowszy start-up – magazyn „Howler”. Takiej ekskluzywnej wersji piłkarskiej gazetki w Polsce jeszcze nie mamy!

Zwracam Waszą uwagę na rewelacyjną grafikę, typografię i śliczny layout. Kiedyś, kiedyś rysunki z „Howlera” na bank zawisną jako eksponaty w muzeum światowego futbolu:)

By Alvaro Tapia Hidalgo for Howler

Czyli co? Możemy się umówić, że Amerykanie w piłkę grać potrafią i jeszcze o tym ładnie piszą?🙂

Comments
4 Responses to “Football czy soccer?”
  1. Ewa pisze:

    Ja się na piłce nie znam, ale czekam na artykuł o futbolu amerykańskim i wyjaśnieniu tej nazwy. A w oczekiwaniu podrzucam link do fajnego obrazka🙂

    • US-lovers pisze:

      Haha, doskonale powiedziane i pokazane!
      Właśnie w ten sposób powinno się tworzyć nazwy dyscyplin sportowych;) Wszyystko byłoby jasne, proste i oczywiste, a football byłby footballem i już – na całym świecie:)

      Wpis o amerykańskim futbolu na pewno się na blogu pojawi! Tylko najpierw ktoś musi mi bardzo dokładnie opisać zasady;)

  2. goals galore pisze:

    I visited multiple sites however the audio feature for audio songs
    present at this site is truly wonderful.

Trackbacks
Check out what others are saying...
  1. […] już przy okazji poprzedniej wielkiej piłkarskiej imprezy – Mistrzostw Europy 2012 (tutaj) . Dzisiaj postaram się rozłożyć na czynniki pierwsze ich obecną reprezentację i niczym […]



Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: