Chocolate muffins

Mam dobrą wiadomość: jest już czwartek!🙂 Z tej okazji wpis będzie słodki, żeby jeszcze bardziej poprawić wszystkim humor. A nic nie poprawia humoru tak jak…? Czekoladowe muffiny!

To pulchne ciastko w kształcie babeczki (ale nie mylić z babeczką, bardziej przypominającą cupcakes!) jest dumą Stanów Zjednoczonych i możne je znaleźć w każdej cukierni, w każdym barze i w każdym supermarkecie. Od wspomnianych cupcakes różnią się poziomem słodyczy (a mówiąc prościej, są mniej słodkie;) i skromniejszą dekoracją – ta ogranicza się zwykle do owoców, kawałków czekolady, czasem polewy (też czekoladowej) i, no dobrze, bitej śmietany lub kremu (chociaż to już rozpusta…). Więcej różnic pomiędzy muffinami i cupcake’ami znajdziecie tutaj.

Teraz małe rozczarowanie – muffiny nie powstały w USA. Pierwsze wypieki o tej nazwie zostały upieczone w wiktoriańskiej Anglii i wyglądały kompletnie inaczej niż te, które dzisiaj zjadamy ze smakiem. Uwaga, dawno, dawno temu muffiny były potrawą dla biednych – kucharki przygotowywały je jako posiłek dla służby! A robiło się to tak: należało zebrać resztki chleba z poprzedniego dnia, dodać trochę mąki oraz… ugotowane i ugniecione ziemniaki (poważnie!) Z nich lepiło się i smażyło w formie grubych placków. Następnie przecinało się je na pół i przypiekało dla zwiększenia „chrupiącości”. Po jakimś czasie danie tak spodobało się szerszemu ogółowi, że nawet wyższe sfery nie wstydziły się jeść bieda-ciastek i kupowały je m.in. od ulicznych sprzedawców nazywanych Muffin-Men, którzy śpiewali tak:

Do you know the muffin man, the muffin man, the muffin man?

Do you know the muffin man, who lives on Drury Lane?

I tu do akcji wkroczyli Amerykanie, którzy nadali muffinom odpowiednią rangę. Tyle że oni nie smażyli swoich placków na wielkich taflach, ale piekli w pojedynczych foremkach (tak właściwie to tylko nazwa łączy muffiny amerykańskie z brytyjskimi…). Pierwsze przepisy na te muffiny w wersji US-style zaczęły się pojawiać w książkach kucharskich w XIX wieku.

Zdjęcie: Pixmac.pl

A co dalej, to już wiemy – muffiny stały się przysmakiem Ameryki i jedną z jej cech szczególnych, a na pewno bardziej rozpoznawalnym elementem amerykańskiej kuchni. Niektóre stany sobie nawet muffiny za swój oficjalny kulinarny symbol (my mamy bigos, Amerykanie muffiny, ale nie narzekałabym tu na polski brak wyrafinowania, co raczej na uproszczone gusta Amerykanów;).  Nowy Jork uważa, że produkuje najlepsze muffiny z jabłkami (Big Apple w końcu!), Massachusetts kukurydziane, a Minnesota – z jagodami (jedne z bardziej popularnych).

No to co, skoro wpis jest kulinarny, to chyba pora na przepis? Nie doszłam jeszcze do takiego poziomu zaawansowania w kuchni, który pozwoliłby mi doradzać innym, jak upiec idealne muffiny – dlatego posłużę się przepisem od profesjonalistki w swoim fachu – oto przepis na czekoladowe muffiny by White Plate:

Muffiny z czekoladą

Składniki:

250 g mąki
20 g kakao
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia plus 1/4 łyżeczki sody
200 g czekolady 70%, pokrojonej na drobne kawałki
50 g białej czekolady, pokrojonej na małe kawałki
szczypta cynamonu (opcjonalnie)
2 jajka
100 g cukru, najlepiej trzcinowego
250 ml kwaśnej śmietany lub zsiadłego mleka albo jogurtu
90 g masła, roztopionego

Piekarnik nagrzać do temp. 200 st C.
12-dołkową formę na mufinki wyłożyć papilotkami (lub wysmarować masłem).

Mąkę wymieszać z kakao i proszkiem do pieczenia oraz sodą. Dodać obie czekolady i cynamon.

W drugiej misce ubić jajka z cukrem, miksując dodać śmietanę i ostudzone masło. Połączyć masę z suchymi składnikami. Przelać do foremek.
Piec 20 minut. Po upieczeniu zostawic mufinki w foremkach na kolejne 20-30 minut. Podawać lekko ciepłe.

Smacznego!

Przepis pochodzi z tej strony.

A ponieważ trwa sezon na maliny, polecam też inny przepis z popularnego bloga – na muffiny a’la brownie z kremem i malinami – znajdziecie go tutaj, a efekt powinniście uzyskać taki, jak na zdjęciu poniżej;).

PS. Muffiny czekoladowe… best from Jewel Osco!

Comments
4 Responses to “Chocolate muffins”
  1. Kamila pisze:

    Świetny i bardzo smakowity wpis! Nie wiedziałam, że muffiny mają tak długą tradycję!

    Przy okazji słodkiego czwartku, polecam przepis, który już wielokrotnie przetrenowałam i zawsze wychodzi🙂

    CHOCOLATE CHIP MUFFINS

    Składniki (na 12 sztuk):
    250 g mąki (można użyć zwykłej mąki pszennej lub orkiszowej)
    2 łyżeczki proszku do pieczenia
    ½ łyżeczki sody
    2 łyżki kakao dobrej jakości
    175 g cukru pudru
    2 połamane czekolady (tip: można dać 3 jeśli ktoś lub dużo czekolady, najlepiej sprawdza się Mleczna Goplana!)
    250 ml mleka
    90 ml oleju
    1 duże jajko
    1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

    Przygotowanie:

    W jednym naczyniu wymieszać wszystkie suche składniki, w drugim mokre. Wlać mokre do suchych i wymieszać szybko, byle się składniki połączyły.
    Formę do muffinek wyłożyć papilotkami, wlać do nich ciasto, na górę każdej muffinki dodatkowo rzucić kilka drobinek czekolady.
    Piec około 20 minut w temperaturze 200°C.

  2. Beatka pisze:

    mmm…mniam🙂 uwielbiam🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: