Delicje po amerykańsku

Były muffiny, teraz pora na delicje. Ale nie takie zwykłe, z galaretką, którą w dzieciństwie zawsze zostawiało się na koniec, tylko „Delicje ciotki Dee”, które stanowiły jedną z inspiracji do stworzenia tego bloga. Aż do teraz ani słowem nie podziękowałam za tę książkę autorce, Teresie Hołówce – dlatego najwyższa pora na reklamę! Spokojne miasteczko Midwestu, czyli Środkowego … Czytaj dalej